Recenzje perfum

DKNY, Women Energizing Edt

Kochani lato w tym roku bardzo nas rozpieszcza, gdyż temperatura na zewnątrz wynosi grubo ponad 30 stopni w cieniu. Uważam, że czas wakacyjny jest ciężkim okresem dla zapachów, ponieważ zbyt wysoka temperatura działa destrukcyjnie na flakony i potrafi zepsuć woń nawet najpiękniejszych perfum oraz mocno wpłynąć na to, jak dana zapach się rozwinie, bądź też nie. Oczywiście jak zawsze są wyjątki od reguły i wszystko zależy od wielu innych wypadkowych jak np. złożoność kompozycji czy reakcja naszego organizmu na tropikalny klimat (ilość potu) itp. W takich chwilach zdecydowanie jestem za lekkimi i typowo letnimi zapachami, które nie męczą i dają dodatkowe poczucie świeżości. Moje ulubione cięższe typy, szczególnie te słodkie, zostawiam jednak na nieco chłodniejsze pory roku, by dać im pełne pole do popisu, aczkolwiek jak wszędzie znajdą się szczęściarze, u którzy nawet w obecnej aurze nie przeszkadza używanie mocniejszych perfum i mogą poszczycić się dobrą współpracą tychże zapachów ze swoim PH skóry. Niestety w miesiącach maj-sierpień jestem osobą, która zdecydowanie woli delikatne muśnięcie aromatem :). Oczywiście mam swoich faworytów, a zapachem, który ratuje mnie w upale i od paru lat niezmiennie daje radę nawet w afrykańskim żarze jest DKNY Women Energizing.

Marka DKNY większości osób kojarzy się głównie z „zielonym jabłuszkiem”, która swego czasu szturmem zdobyła serca klientów, natomiast Women Energizing uważam za obowiązkowa, letnią pozycję, szczególnie na wycieczki do ciepłych krajów. Jak sama nazwa wskazuje jest to zapach mocno energetyczny, wręcz pobudzający do życia. Spryskanie się nim daje mocnego kopa do działania, jest jak kubeł zimnej wody, a raczej wódki 🤣 . Tak dokładnie. W składzie znajdziemy wysokoprocentowy napój. I to w nucie głowy! Mógłby się wydawać, że otrzymamy tu tzw. tani efekt. Nic bardziej mylnego. Obecne tutaj wódka nie daje poczucia taniości, a ekskluzywnosci. Twórcy musieli się trochę napracować, aby nie uzyskać sztucznego wydźwięku… i udało się. Otwarcie to nic innego jak dobrej klasy schłodzona cytrynówka, która aż kipi wigorem. Przypływ energii gwarantowany. Dodatkowo nas plus przemawia dość długo utrzymująca się pierwsza faza, która z gracją wyplata się w kolejne etapy. Cytrynowy ton trwa praktycznie aż do zakończenia, przez co non stop podkręca odświeżający charakter perfum. W sercu znajdziemy takie składniki jak narcyz, lotos i orchidea, lecz zdecydowanie króluje tu lotos w wersji cytrusowej 😁 . I szczerze mówiąc na tym zakończyłabym opis samego zapachu, ponieważ reszta składowych wymienionych w piramidzie nie pokazała mi swego oblicza i podejrzewam, że robi raczej za podstawę tejże wyskokowej lemoniady, niemniej jednak nuty drzewne w zakończeniu jeśli dobrze ułożą się na skórze to dadzą o sobie znać w surowy i gorzki sposób.

Women Energizing to mój ratunek, gdy upały nie dają żyć, a ja potrzebuje odetchnąć i poczuć powiew świeżości niczym górski lodowiec. Od samego początku perfumy serwują zimny prysznic, w postaci rześkiej mgły, zero słodyczy i sztucznych drinków przepełnionych kokosem czy przejrzałymi owocami. Nie wyobrażam sobie przetrwania lata bez tego flakonu, lecz aby nie było za różowo „wieżyczka” ma dość poważna wadę – trwałość, a raczej jej brak. Niestety świeżaki mają to do siebie, że szybko się ulatniają, natomiast tutaj zapach znika po około 3 godzinach. Jeśli nie lubicie się dopsikiwać w ciągu dnia to nie będzie to dobry wybór, natomiast dla mnie nie jest to żaden problem i w ciągu dnia noszę przy sobie flakon w torebce i w miarę potrzeb używam. Z drugiej strony lato to specyficzny czas i chcąc się czuć świeżo tak czy siak mamy przy sobie albo odświeżającą mgiełkę zapachową czy też jakiś dezodorant, więc wybór zostawiam Wam ☺

Stylistyka flakonu nawiązuje do wielkomiejskich aglomeracji jak np. Nowy York. Faktycznie patrząc na buteleczkę można odnieść wrażenie, że wysoki i strzelisty kształt przypomina wieżowiec z samego centrum nowoczesnego miasta. Kolor wpasowuje się w samo sedno tego co znajduje się wewnątrz – patrząc na krystaliczny odcień oczekujemy, że znajdziemy tam lodowe orzeźwienie. I tak też jest. Buteleczka niesamowicie poręczna.
P.S.
Nie wiem czy wiecie, ale poniżej załączam spot reklamowy DKNY Women Energizing, w którym twarzą perfum jest uwaga… Anja Rubik! Tak! Mamy polski akcent :).

Podsumowanie

DKNY Women Energizing to letni i bardzo świeży zapach, totalnie cytrusowy z alkoholowym akcentem, mimo że kompozycja nie jest skomplikowana przed zakupem polecam wstępne testy, gdyż nie każdemu może przypaść do gustu. Jeśli wybieracie się na wakacje w ciepłe kraje, bądź po prostu lubicie żywe i pobudzające wonie to jest to idealna pozycja. Polskie lata z roku na rok są coraz gorętsze i uważam, że warto mieć w swojej kolekcji chociaż jeden flakon w lekkim i niezobowiązującym tonie w sam raz na szybkie ochłodzenie skóry i humoru 😉

Specyfikacja zapachowa:
Kategoria: owocowo – kwiatowe
– Nuta głowy: cytrusy, wódka, liść fiołka
– Nuta serca: lotos, narcyz, orchidea
– Nuta bazy: brzoza, drzewo

Twórca:
Stephen Weiss

Rok powstania: 
2011

Pojemności:
30 ml, 50 ml i 100 ml

Trwałość:
Słaba – około 3 godzin

Podziel się: