Recenzje perfum

Versace, Bright Crystal Edt

Jasny kryształ – drugi ze szlachetnej serii. Mam do niego szczególny sentyment, ponieważ premiera i jego największa popularność przypadała w ostatnich latach mojego liceum. Pamiętam jakby to było wczoraj, każda dziewczyna w szkole pachniała Bright Crystal, dosłownie i nie przesadzam. Ten zapach był wszędzie: ubrania, włosy, książki, skóra… ;), był to osobny stan umysłu. Oczywiście jak na tamte lata i finanse, podejrzewam, że większość tych woni to były podróbki lub pseudo-zamienniki, ale w tej chwili to nieważne, bo wszystkie laski po prostu obowiązkowo musiały je mieć lub pachnieć chociażby podobnie do Versace. Po prostu szał. I jakby tego było mało, ich wszechobecność mi nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie – też wpadłam w sidła Bright Crystal :). Przy wyborze zapachu naturalnie kieruje się tylko i wyłącznie swoimi preferencjami i wiem, że Jasny Diament nadal jest mocno popularny i nie schodzi ze sceny pomimo upływu lat, to nic nie poradzę, bo perfumy te nadal mnie fascynują i są moim letnim „must have” 🙂 (drugi to Lanvin Eclat D’Arpege).

Nad flakonem nie będę się rozpisywać, ponieważ jest to klasyka. Jasny Kryształ z różowym wnętrzem. Całokształt idealnie odwzorowuje aromat. Przeuroczy i podoba mi się najbardziej ze wszystkich wariantów.  

Kompozycja jest bardzo udana. Mamy tu ożywcze i zmysłowe połączenie odświeżającego, schłodzonego yuzu i granatu z kojącymi kwiatami piwonii, magnolii i lotosu, ocieplonymi nutami piżma i bursztynu. Ostatnio będąc w Douglasie złapałam się na tym, że zaczęła mi się podobać nuta magnolii w towarzystwie piwonii, tutaj jest ona w wydaniu świeżym, lekkim i bardzo optymistycznym. Pierwsze wrażenie również zasługuje na piątkę z plusem, gdyż powitanie jest jak grom z jasnego nieba, alkoholowe i intensywne, ale ze smakiem granatowego yuzu. Otwarcie podobne do DKNY Women, gdzie w pierwszym rzucie idzie wódka, z tym że tutaj jest delikatniej i od samego początku bukiet aromatyczny jest znacznie bogatszy. Dodam od siebie, że w mojej opinii alkohole występujące w perfumach markowych w 90% nie dają efektu taniości i kiczowatości, który towarzyszy większości zamienników czy podróbek. Wstęp jest typowo owocowo, lodowo – orzeźwiający, a chwilę później ujawnia się serce zapachu – magnolia skąpana w kwiecie lotosu i skroplona płatkami piwonii. Bardzo udane zestawienie. Dla mnie jest to hit wśród świeżaków. Ewidentnie czuć całą tą rześkość, a nuty wodne idealnie wplecione w całą kompozycję dodatkowo potęgują to odczucie. Pod koniec odzywa się piżmo i robi się lekko kremowo oraz bliskoskórnie. Akurat w moim przypadku nie wydobywa się podczas projekcji słodki ton lub w bardzo minimalnej ilości przy końcówce i jestem tym faktem zachwycona, gdyż w obecnej dobie słodziaków, które bombardują nas z każdej strony jest to wyczyn! Bright Crystal zapewnia nam uczucie czystego prania, świeżości która towarzyszy nam zaraz po wyjściu spod prysznica czy też chłodnego jeszcze powietrza o poranku w upalne lato. Te perfumy zawsze poprawiają mi humor i sprawiają, że świat jest jaśniejszy i bardziej kolorowy, jak przez różowe okulary :).

Perfumy są uniwersalne pod każdym względem: mogą je nosić zarówno nastolatki jak i kobiety dojrzałe, o każdej porze roku i do każdej okazji, czy to niezobowiązujące spotkanie z przyjaciółmi lub też biznesowa kawa z szefem, do sukienki i jeansów, w upał i podczas mrozów. Dla mnie bomba! Ponadto ciągle jest bardzo kobieco i witalność jaką nam serwuje Jasny Kryształ nie jest drażniąca, ani ozonowa czy nawet szpitalna – jest uroczo i jednocześnie pełno życia… ALE… żeby nie było, że same ochy i achy, niestety są tu też minusy :(. O ile zapach sam w sobie jest naprawdę dobry, tak perfumy dzięki swojej popularności są bardzo często kopiowane, a rynek jest zalany zamiennikami i podróbkami Versace Bright Crystal. Ponadto może się zdarzyć, że ich fenomen odczujemy na ulicy, szczególnie w okresie letnim, ponieważ są one uwielbiane i często wybierane przez kobiety, co może w pewnym momencie zirytować, kiedy co druga mijająca nas osoba pachnie tak samo jak my :). Kolejny minus, który jest jednocześnie plusem, bo ciężko mówić tu jako tako o wadzie, to kompozycja. Jest ona prosta, kobieca i zapada w pamięć, co jest według mnie solidną zaletą, bo mimo wszystko posiada swój charakterystyczny akcent, ale z drugiej strony brak tu pazura, jest bezpiecznie, grzecznie i może to być niewystarczające dla Pań, które chcą się wyróżniać. Natomiast najsłabszą stroną tych perfum jest ich trwałość, aczkolwiek ten aspekt też podlega dyskusji. U większości zapach znika po trzech, czterech godzinach, niemniej u innych potrafi przetrwać cały dzień – jest to osobnicza cecha i niestety musicie przetestować na sobie :).

Podsumowanie

Versace Bright Crystal mnie uwiódł, zapach bardzo ładnie układa się na mojej skórze, a ja czuję się w nim wyjątkowo dobrze, przez co wyżej wymienione minusy są dla mnie niezauważalne i w pełni akceptowalne. Królową tej kompozycji jest bez wątpienia kwiatowe trio: piwonia, magnolia oraz lotos. Jest lekko, nienachalnie, subtelnie, ale wyraziście i osiągnięcie tego jest już sztuką. Trwałość i projekcja mogłyby być większe, ale w końcu to świeżak. Perfumy są bardzo przyjemne w odbiorze, radosne i kobiece, nie ma tu żadnych kontrowersji. Dla niektórych ta nieinwazyjność może być wadą, dla innych zaletą. Polecam dla osób, które lubią kwiatowe, rześkie i nieduszące zapachy. Ta wersja diamentu będzie również fajną odskocznią od ciężkich, słodkich i ulepkowatych perfum.

A Wy jak się czujecie w Jasnym Krysztale?

Specyfikacja zapachowa:
Kategoria: kwiatowo – owocowe
– Nuta głowy: yuzu, granat i nuty wodne
– Nuta serca: lotos, magnolia i piwonia
– Nuta bazy: piżmo, mahoń i bursztyn

Twórca:
Alberto Morillas

Rok powstania: 
2006

Pojemności:
30 ml, 50 ml, 90 ml i 200ml

Trwałość:
Słaba/Średnia – do 4 godzin na skórze, 5 ubrania, 6 włosy

Podziel się: